Denerwuje mnie, mówi cały dzień 

Ciągle śmieje się, krzyczy często "Nie!"

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Osaczony jest, owłosiony jest
Oswojony jest, obopólny jest

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Chodzi za nim cień, gubi ciągle się
Palce swoje ssie, na mszy krzyczy meee!

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Nie buduje się, nie wie jak i gdzie
Nie ma żadnych wad, nie ma kraju rad

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Ciągle tylko je, mówi czasem E!
Rano skarży się , w nocy wyje w d

Idiota, idiota, idiota, idiota!


Wokół dziwne zagrożenia 

Partie, grupy, oblężenia,
AIDS , choroby, koalicje,
A ostatnio inkwizycje

I powstaje tu pytanie:
Czemu oni biją pianę?

Kanał lewy, kanał prawy

Jestem wielkim jasnowidzem
Gdy tak patrzę, nic nie widzę
Na lewicy dupy dają
Na prawicy w mordę walą

I powstaje znów pytanie:
Czemu oni biją pianę?

Kanał lewy, kanał prawy

Gdy tak sobie kontempluję
Wszystkie myśli mi wirują
Tu jest wolność, tam jest siła
Wszystko to jest jedna kiła

I powstaje znów pytanie:
Czemu oni biją pianę?

Kanał lewy, kanał prawy