Denerwuje mnie, mówi cały dzień
Ciągle śmieje się, krzyczy często "Nie!"
Idiota, idiota, idiota, idiota!
Osaczony jest, owłosiony jest
Oswojony jest, obopólny jest
Idiota, idiota, idiota, idiota!
Chodzi za nim cień, gubi ciągle się
Palce swoje ssie, na mszy krzyczy meee!
Idiota, idiota, idiota, idiota!
Nie buduje się, nie wie jak i gdzie
Nie ma żadnych wad, nie ma kraju rad
Idiota, idiota, idiota, idiota!
Ciągle tylko je, mówi czasem E!
Rano skarży się , w nocy wyje w d
Idiota, idiota, idiota, idiota!
Moja skóra mnie ogranicza
Moja głowa granice mi wytycza
Moja ręka wskazuje na podłogę
Moja noga podkłada mi nogę
Moja pensja na nic mi nie wystarcza
Moja dziewczyna stresów mi dostarcza
Moja kuchenka wszystko mi przypala
Moje lenistwo życie mi rozwala
Moja rodzina energię mi odbiera
Mój kolega uwielbia Lucyfera
Moje miasto wygląda tak jak wioska
Na ścianie w spożywczym wisi Matka Boska
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś nogę, sprzedałeś rękę
Sprzedajesz co dzień swoje marzenia
Sprzedajesz życie swe za jedzenie
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś głowę, sprzedałeś nerkę
Sprzedajesz co dzień swoje pragnienia
Sprzedajesz życie swe za jedzenie
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś uśmiech, sprzedałeś mękę
Sprzedajesz co dzień swoje istnienie
Sprzedajesz życie swe za jedzenie