Moja skóra mnie ogranicza
Moja głowa granice mi wytycza
Moja ręka wskazuje na podłogę
Moja noga podkłada mi nogę
Moja pensja na nic mi nie wystarcza
Moja dziewczyna stresów mi dostarcza
Moja kuchenka wszystko mi przypala
Moje lenistwo życie mi rozwala
Moja rodzina energię mi odbiera
Mój kolega uwielbia Lucyfera
Moje miasto wygląda tak jak wioska
Na ścianie w spożywczym wisi Matka Boska
Dobrze, dobrze, dobrze jest
Wszystko, wszystko jest O.K.
Wszystko świetne kolorowe
Odjazdowe i rynkowe
Nowe ciuchy, nowe wódki
Nowe czasy prostytutki
Kurwy, kurwy uber alles
Kurwy, kurwy kapitalizm
Trzeba, trzeba, trzeba żyć
Trzeba myśleć, trzeba być
Nowe szanse ci stwarzamy
Zapraszamy do reklamy
Nowe ciuchy, nowe wódki
Nowe czasy prostytutki
Kurwy, kurwy uber alles
Kurwy, kurwy kapitalizm
Biegiem przez parki
i biegiem przez ulice
biegiem do banku
zmienić centa w życie
Biegiem ze szkoły
i biegiem dzielnicami
biegiem do biur
zapchanych papierami
Na skos
Na wspak
Do przodu
Biegiem kodowanym
i biegiem szyfrowanym
i biegiem poddźwiękowym
turbo-atomowym
Biegiem przez głowę
przez potylicę
przez twoje myśli
i twoją tętnice
Biegiem zaułkami
i biegiem szczelinami
biegiem przez morza
przez oceany
Biegiem strychami
i biegiem kanałami
biegiem do przodu
biegiem razem z nami