Możesz zostać Curie-Skłodowską
Możesz zostać Kasią Nosowską
Możesz zostać Harry Poterem
Możesz zostać Adolfem Hitlerem
Możesz zostać Albertem Einsteinem
Możesz zostać Kurtem Cobainem
Możesz zostać Che Guewarą
Pisarzem, kierowcą albo kanarem
Możesz zostać Marlin Manson
Możesz zostać strażnikiem tęczy
Możesz zostać providerem
Możesz lordem Vaderem
Możesz światłowodem
Możesz zostać zamkniętym obwodem
Możesz zostać Bridget Jones
Możesz nosić brodę albo wąs
Ref:
Ty decydujesz, ty wybierasz
Kogo kochasz i jak się ubierasz
Ty decydujesz, ty wybierasz
Kogo odrzucasz a kogo wspierasz
Ty decydujesz, ty wybierasz
Kiedy płaczesz a kiedy się śmiejesz
Ty decydujesz, ty wybierasz
O tym jak żyjesz i umierasz
Są chwile gdy nie rozmawiamy
Mijamy się tylko monologami
Wcale się nie zgadzamy
Nie wiem czy w ogóle coś razem mamy
Codzienność zamienia się w czarną dziurę
Giną w niej szczęścia chwile
Ginie nasze życie, nasz czas
Tygodnie miesiące, ty i ja
Dzielą nas sterty brudnych naczyń
Kłamstwa strachem zamykające serce
codzienne kłótnie nie wiadomo o co
rachunki za wodę, za światło i za net
Czasem dzieli nas krok
Czasem dzieli nas otchłań
Zamknięci w sobie
Stoimy przy otwartym oknie
Ref:
U progu kolejnego grzechu
Na skrzyżowaniu naszych wad
Diabeł zyski mnoży i wciąga nas w swój świat
Ja mam żonę do widzenia
Mam lodówkę do spłacenia
Mam 54 lata
I niewidomego brata
Mam też niedzisiejsze myśli
I dość przestarzały sen
Mam niedokończone teksty
Czytam biblię ćwiczę Zen
Mam pokrzyżowane plany
I poglądy do wymiany
Mam banalnie szarą przeszłość
I nie wierzę w nowoczesność