Mowia mi, ze tylko kasa

prestiz, pozycja, moda i placa
Mowia mi, to nie sa czasy
na ksiazki, spacery, wzruszenia i kwiaty
Ze musze wyrobic jak pieski norme
placisz zbawienie, placisz komorne
Opuscic siebie, opuscic ciebie,
ze inaczej chyba jest tylko w niebie

Ja wstawiam stare numery
milosc i prawda to nie sa hamburgery
Ja wstawiam stare numery
otwarta glowe, usmiech szczery

Mowia mi, nie warto jest kochac
dzisiaj trzeba tylko w siebie inwestowac
Mowia mi, nie liczy sie nic
czego nie da sie kupic, czego nie da sie zbyc
Powiedz mi jak sie w tym znajdujesz
Raczej sprzedajesz czy bardziej kupujesz
Jak czesto robisz dobrze jak czesto robisz zle
Jak czesto mowisz tak, jak czesto mowisz nie



Denerwuje mnie, mówi cały dzień 

Ciągle śmieje się, krzyczy często "Nie!"

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Osaczony jest, owłosiony jest
Oswojony jest, obopólny jest

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Chodzi za nim cień, gubi ciągle się
Palce swoje ssie, na mszy krzyczy meee!

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Nie buduje się, nie wie jak i gdzie
Nie ma żadnych wad, nie ma kraju rad

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Ciągle tylko je, mówi czasem E!
Rano skarży się , w nocy wyje w d

Idiota, idiota, idiota, idiota!