Mowia mi, ze tylko kasa
prestiz, pozycja, moda i placa
Mowia mi, to nie sa czasy
na ksiazki, spacery, wzruszenia i kwiaty
Ze musze wyrobic jak pieski norme
placisz zbawienie, placisz komorne
Opuscic siebie, opuscic ciebie,
ze inaczej chyba jest tylko w niebie
Ja wstawiam stare numery
milosc i prawda to nie sa hamburgery
Ja wstawiam stare numery
otwarta glowe, usmiech szczery
Mowia mi, nie warto jest kochac
dzisiaj trzeba tylko w siebie inwestowac
Mowia mi, nie liczy sie nic
czego nie da sie kupic, czego nie da sie zbyc
Powiedz mi jak sie w tym znajdujesz
Raczej sprzedajesz czy bardziej kupujesz
Jak czesto robisz dobrze jak czesto robisz zle
Jak czesto mowisz tak, jak czesto mowisz nie
ZMIENIA SIĘ WSZYSTKO WOKÓŁ NAS
ZMIENIASZ SIĘ TY I ZMIENIAM SIĘ JA
NOWE TECHNOLOGIE POZNAWANIA ŚWIATA
NOWE IDEE CODZIEŃ NOWA DATA
UKRAIŃSCY PROROCY STAJĄ PRZED SĄDEM
ROLNICY MIAST ZBOŻA UPRAWIAJĄ BOMBY
WSTRĘTNA BERECIARA W TRAMWAJU NA MNIE SZCZEKA
CI CO SIĘ ZGUBILI KRZYCZĄ EUREKA
ZMIENIA SIĘ WSZYSTKO WOKÓŁ NAS
ZMIENIASZ SIĘ TY I ZMIENIAM SIĘ JA
W IMIĘ NIŻSZYCH RACJI NA DOBRE SIĘ ZMIENIAMY
W IMIĘ WYŻSZYCH RACJI W BIZNES Z MORDERCANI
ROZGLĄDAM SIĘ DO OKOŁA, ROZGLADAM SIĘ DO OKOŁA
I NIE WIEM CZY TO PRAWDA CZY WIZJA CHRA
CZY BIEL MOŻE BYĆ JESZCZE BARDZIEJ BIAŁA?
A MOŻE JEST TO WSZYSTKO ZWYKŁA CHAŁA?
ZMIENIA SIĘ WSZYSTKO WOKÓŁ NAS
ZMIENIASZ SIĘ TY I ZMIENIAM SIĘ JA
1,2,3,4,5,6,7,8
MÓWIĘ TO TU TUŻ PRZED TWOIM NOSEM
NIE JESTEM KAZNODZIEJĄ NIE UZNAJĘ PANÓW
NIE WIERZĘ W TEORIĘ SPECÓW OD REKLAMY
CHCĘ BYĆ ZAWSZE SOBĄ BO TAK JEST NAJLEPIEJ
CHCĘ MIEC TRZECIE OKO BY WIDZIEĆ...
REF.
MECHANICZNE SCHODY JADĄ W GÓRĘ
A JA STOJĘ W MIEJSCU I NIC NIE CZUJĘ
Ciebie poznałem na czacie
Z tobą ircowałem
Z tobą chciałem pojechać
Stopem na koniec świata
Ciebie nie zdążyłem spytać
Zawiodłem, rozczarowałem
On dał mi nadzieję
Was nigdy nie poznałem
Ref:
Wszyscy pójdziemy do nieba
Wszyscy pójdziemy do piekła
Przeszłość kończy się teraz
A przyszłość zaczyna się teraz
Ty dałaś mi rozkosz
Ty mnie rozumiałaś
Ciebie zraniłem
O tak wiele nie spytałem
Z tobą paliłem jointy
Ciebie zawsze trochę się bałem
Z tobą wagarowałem
Ciebie nigdy nie kochałem