NIE MAM MATURY, NIE MAM PIENIĘDZY
LATA MIJAJĄ, JA ŻYJĘ W NĘDZY
MOŻE IŚĆ DO PRACY? CHYBA ZWARIOWAŁEŚ !
MOŻE ZOSTAĆ PANKIEM? ALBO RASTAMANEM!
MOŻE ZOSTAĆ STRÓŻEM? NIE TO NIELOGICZNE
MUSIAŁBYM ZNÓW JADAĆ SERKI DIETETYCZNE
SERKI DIETETYCZNE? SERKI DIETETYCZNE!
NIE MAM ŻONY I NIE MAM MELDUNKU
NIE MOGĘ ZAPŁACIĆ ŻADNYCH RACHUNKÓW
MOŻE ZROBIĆ WŁAMY? WŁAMY NA STRAGANY!
ZOSTAĆ POLITYKIEM? NIE, ICH OLEWAMY!
MOŻE ZOSTAĆ ŚWIREM? NIE TO NIELOGICZNE!
MUSIAŁBYM ODWIEDZAĆ KLINIKI PSYCHIATRYCZNE
KLINIKI PSYCHIATRYCZNE? SERKI DIETETYCZNE!
SERKI DIETETYCZNE? KLINIKI PSYCHIATRYCZNE!
Nie wierzę w to, że początek się kończy
Nie wierzę, że śmierć nas rozłączy
Nie wierzę, że wypada i należy
Nie wierzę tym którzy zawsze lepiej wiedzą
Nie wierzę w przemoc, w lewicę i prawicę,
Że wszystko da się określić i policzyć
Nie znoszę fałszu mody i dogmatów
Sztucznych ludzi i sztucznych kwiatów
Ref.
Ja nie wierzę w żadne czary mary
Nie wierzę w to, że z prochu powstałem
Nie wierzę, że w proch się obrócę
Nie wierzę, że warto być posłusznym
Nie wierzę, w lepszych i nie wierzę w gorszych
Nie lubię spamu, dialerów i kanarów
Pustych frazesów, fałszywej prohibicji
Nie wierzę w partie, instytucje, subkultury
Władzę dla władzy i inne bzdury
Czaisz, kąsasz, jarzysz, kminisz
Kumasz, kleisz, obczajasz, trybisz
Ja mam żonę do widzenia
Mam lodówkę do spłacenia
Mam 54 lata
I niewidomego brata
Mam też niedzisiejsze myśli
I dość przestarzały sen
Mam niedokończone teksty
Czytam biblię ćwiczę Zen
Mam pokrzyżowane plany
I poglądy do wymiany
Mam banalnie szarą przeszłość
I nie wierzę w nowoczesność