CO JA MYŚLĘ, CO JA ROBIĘ

JA NAPRAWDĘ JUŻ NIE MOGĘ
JEZUS CHRYSTUS W TRZECH OSOBACH
GONI ZA MNĄ POLNĄ DROGĄ
ZA NIM JACYŚ FANATYCY
SZUKAJĄ SOBIE GDZIEŚ DZIEWICY

MI OD TEGO PĘKA GŁOWA
CZY TO DZIURA OZONOWA?
JAK MÓWIŁA MI SĄSIADKA
TAKA DZIURA TO JEST GRATKA
AUTENTYCZNA, NIECHEMICZNA
WIELKA, WIELKA NIEBOTYCZNA

WSZYSTKO TAKIE JEST SZALONE
NAWET KWIATY NA BALKONIE
GBY WYCHODZĘ NA ULICĘ
WSZĘDZIE SUNĄ ZAKONNICE
ZNAKOMITE CZRNO-BIAŁE
LECĄ, LECĄ CAŁE FALE


Denerwuje mnie, mówi cały dzień 

Ciągle śmieje się, krzyczy często "Nie!"

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Osaczony jest, owłosiony jest
Oswojony jest, obopólny jest

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Chodzi za nim cień, gubi ciągle się
Palce swoje ssie, na mszy krzyczy meee!

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Nie buduje się, nie wie jak i gdzie
Nie ma żadnych wad, nie ma kraju rad

Idiota, idiota, idiota, idiota!

Ciągle tylko je, mówi czasem E!
Rano skarży się , w nocy wyje w d

Idiota, idiota, idiota, idiota!