CO JA MYŚLĘ, CO JA ROBIĘ

JA NAPRAWDĘ JUŻ NIE MOGĘ
JEZUS CHRYSTUS W TRZECH OSOBACH
GONI ZA MNĄ POLNĄ DROGĄ
ZA NIM JACYŚ FANATYCY
SZUKAJĄ SOBIE GDZIEŚ DZIEWICY

MI OD TEGO PĘKA GŁOWA
CZY TO DZIURA OZONOWA?
JAK MÓWIŁA MI SĄSIADKA
TAKA DZIURA TO JEST GRATKA
AUTENTYCZNA, NIECHEMICZNA
WIELKA, WIELKA NIEBOTYCZNA

WSZYSTKO TAKIE JEST SZALONE
NAWET KWIATY NA BALKONIE
GBY WYCHODZĘ NA ULICĘ
WSZĘDZIE SUNĄ ZAKONNICE
ZNAKOMITE CZRNO-BIAŁE
LECĄ, LECĄ CAŁE FALE


Nie wierzę w to, że początek się kończy 

Nie wierzę, że śmierć nas rozłączy
Nie wierzę, że wypada i należy
Nie wierzę tym którzy zawsze lepiej wiedzą
Nie wierzę w przemoc, w lewicę i prawicę,
Że wszystko da się określić i policzyć
Nie znoszę fałszu mody i dogmatów
Sztucznych ludzi i sztucznych kwiatów

Ref.
Ja nie wierzę w żadne czary mary

Nie wierzę w to, że z prochu powstałem
Nie wierzę, że w proch się obrócę
Nie wierzę, że warto być posłusznym
Nie wierzę, w lepszych i nie wierzę w gorszych
Nie lubię spamu, dialerów i kanarów
Pustych frazesów, fałszywej prohibicji
Nie wierzę w partie, instytucje, subkultury
Władzę dla władzy i inne bzdury
Czaisz, kąsasz, jarzysz, kminisz
Kumasz, kleisz, obczajasz, trybisz