Ja mam żonę do widzenia
Mam lodówkę do spłacenia
Mam 54 lata
I niewidomego brata
Mam też niedzisiejsze myśli
I dość przestarzały sen
Mam niedokończone teksty
Czytam biblię ćwiczę Zen
Mam pokrzyżowane plany
I poglądy do wymiany
Mam banalnie szarą przeszłość
I nie wierzę w nowoczesność
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś nogę, sprzedałeś rękę
Sprzedajesz co dzień swoje marzenia
Sprzedajesz życie swe za jedzenie
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś głowę, sprzedałeś nerkę
Sprzedajesz co dzień swoje pragnienia
Sprzedajesz życie swe za jedzenie
Sprzedajesz siebie, siebie codziennie
Sprzedałeś uśmiech, sprzedałeś mękę
Sprzedajesz co dzień swoje istnienie
Sprzedajesz życie swe za jedzenie