Nie wierzę w to, że początek się kończy
Nie wierzę, że śmierć nas rozłączy
Nie wierzę, że wypada i należy
Nie wierzę tym którzy zawsze lepiej wiedzą
Nie wierzę w przemoc, w lewicę i prawicę,
Że wszystko da się określić i policzyć
Nie znoszę fałszu mody i dogmatów
Sztucznych ludzi i sztucznych kwiatów
Ref.
Ja nie wierzę w żadne czary mary
Nie wierzę w to, że z prochu powstałem
Nie wierzę, że w proch się obrócę
Nie wierzę, że warto być posłusznym
Nie wierzę, w lepszych i nie wierzę w gorszych
Nie lubię spamu, dialerów i kanarów
Pustych frazesów, fałszywej prohibicji
Nie wierzę w partie, instytucje, subkultury
Władzę dla władzy i inne bzdury
Czaisz, kąsasz, jarzysz, kminisz
Kumasz, kleisz, obczajasz, trybisz
Jest bardzo zimno, pada deszcz
Wspinasz się w górę, spadasz w dół
Ucieka czas z tobą ode mnie
Jesteś z nią a ona z kimś innym
Na ulice nocą wychodzisz całkiem sam
Jest bardzo późno, wieje zimny wiatr
Jest ci obojętne w którą pójdziesz stronę
Czy godłem jest bocian, czy orzeł w koronie
Ostatnia chwila, zamknięty rozdział
Ostatni tramwaj, fatalny odjazd
To już wakacje, ty wstajesz o piątej
Chciałbyś pamiętać, chciałbyś zapomnieć
Boli cię brzuch, pęka ci serce
Masz dużo mniej, masz dużo więcej
Nie wiesz gdzie jesteś, nie jesteś pewny
Kończy się dzień, nadchodzi ciemność
Ref.
Zobacz sam jaka ona jest sama
Zobacz sama jaki on jest sam
Zobacz sam jaki jesteś sam
Zobacz sama jaka jesteś sama